Etyka coacha: algorytmy rozwiązywania dylematów etycznych

Napisany przez dnia Mar 23, 2017 w aktualności

Etyka coacha: algorytmy rozwiązywania dylematów etycznych

    Międzynarodowa Konferencja i Targi Coachingu Warszawa Pałac Nauki i Kultury, 21-22.03.2017 Wraz ze światowej sławy coachami praktykami wygłoszę prelekcję nt. „Etyka coacha: algorytmy rozwiązywania dylematów etycznych”.             Pałac Nauki i Kultury, 21.03.2017, godz. 13.00-14.00, sala K2, 1 CCE Etyka coacha: algorytmy rozwiązywania dylematów etycznych Podejmowanie decyzji etycznych jest nieliniowym procesem kognitywnym. W profesjonalnym coachingu proces ten powinien się rozpocząć na etapie szkolenia początkowego wyrównaniem wiedzy etycznej oraz uwrażliwieniem przyszłych coachów na pojawiające się dylematy. Kolejny etap to permanentny rozwój coacha w oparciu o superwizję oraz szkolenia i warsztaty dotyczące etyki w coachingu. Prelegentka przedstawi tło etyczne coachingu, możliwe punkty pojawienia się dylematów etycznych w pracy coacha oraz zaproponuje modele ich rozwiązywania.  Algorytmy postępowania w obliczu pojawiających się dylematów etycznych nie tylko wprowadzają jasność na drodze podejmowania decyzji etycznych lecz także stanowią zachętę dla coachów do profesjonalnego rozwoju w oparciu o jeden z fundamentów zawodu jakim jest etyka w coachingu. Tatiana Krawczyńska–Zaucha. Doktor nauk humanistycznych, biofizyk, trener biznesu i akredytowany coach na poziomie PCC International Coach Federation. Członek Komisji Etyki ICF w Polsce. Przez 12 lat pracowała w międzynarodowych korporacjach na różnym poziomie strategicznego zarządzania. Wykładowca akademicki coachingu i filozofii. Właścicielka firmy SEDMO. Specjalizuje się w szkoleniach z zarządzania, budowania skutecznego przywództwa i wizerunku lidera, tworzenia zespołów i kierowania nimi, wykorzystania emocji w sprzedaży, komunikacji interpersonalnej, rozwiązywania konfliktów oraz etyki biznesu i etyki coacha. Prowadzi coaching integralny dla wszystkich poziomów oraz mentoring i superwizję w coachingu. Osoba pełna pasji, zafascynowana rozwojem świadomości i rozprzestrzenianiem turkusu w społeczeństwie. Zapraszamy...

Czytaj więcej »

Debata specjalistów nt. „Coaching a wiara”

Napisany przez dnia Cze 15, 2016 w aktualności

Debata specjalistów nt. „Coaching a wiara”

Często coaching jest przedstawiany jako niezgodny z wiarą. Niniejsza debata jest pierwszym zwiastunem zmiany podejścia do tego tematu i otwarcia szerszej dyskusji. Coaching nie tylko nie jest sprzeczny z wiarą, ale jest użytecznym narzędziem do jej rozwoju i pogłębiania. Sami zobaczcie: Oglądnij debatę. Co Wy sądzicie na ten temat? Komentujcie 🙂

Czytaj więcej »

Nowy Kodeks etyczny coacha ICF

Napisany przez dnia Wrz 14, 2015 w aktualności

Nowy Kodeks etyczny coacha ICF

Poniżej pełny tekst nowego Kodeksu etycznego coacha ICF, publikuję z dumą, miałam udział w tłumaczeniu 🙂 Kodeks etyczny ICF Preambuła Celem ICF jest utrzymywanie i promowanie najwyższych standardów w coachingu. Dlatego ICF oczekuje od wszystkich swoich akredytowanych członków (coachów, mentor-coachów, superwizorów coachingu, trenerów coachingu czy studentów) przestrzegania zasad etycznego postępowania: posiadania, rozwijania i skutecznego integrowania Kluczowych Kompetencji ICF w swojej pracy. W zgodzie z kluczowymi wartościami ICF i z definicją coachingu ICF, Kodeks etyczny ICF został stworzony, aby ustanowić właściwe zasady, zakresy odpowiedzialności i standardy postępowania obowiązujące wszystkich członków ICF i akredytowanych coachów ICF, którzy zobowiązują się przestrzegać zasad niniejszego Kodeksu Etycznego ICF: Część pierwsza: Definicje Coaching: Coaching jest partnerską współpracą z klientami w prowokującym do myślenia i kreatywnym procesie, który inspiruje ich do maksymalizacji swojego osobistego i zawodowego potencjału. Profesjonalny coach ICF: Profesjonalny coach ICF zgadza się stosować Kluczowe Kompetencje ICF oraz zobowiązuje się postępować zgodnie z Kodeksem Etycznym ICF. Profesjonalna relacja coachingowa: Profesjonalna relacja coachingowa ma miejsce, gdy coaching odbywa się na podstawie umowy lub kontraktu, który określa zakres odpowiedzialności obu stron. W celu doprecyzowania ról występujących w relacji coachingowej często konieczne jest wprowadzenie rozróżnienia pomiędzy klientem i sponsorem. W większości przypadków klient i sponsor to ta sama osoba i wtedy określana jest jako Klient. Jednak dla celów identyfikacji, ICF definiuje te role następująco: Klient: Klientem jest osoba, która jest coachowana. Sponsor: Sponsorem jest podmiot (oraz jego reprezentanci), który płaci lub zapewnia dostarczenie usług coachingowych. W każdym przypadku kontrakt lub umowa na usługi coachingowe powinny jednoznacznie określać prawa, role i zakres odpowiedzialności zarówno klienta, jak i sponsora, w przypadku jeśli nie są tą samą osobą. Student: Studentem jest ktoś, kto jest uczestnikiem szkolenia coachingowego lub ktoś, kto pracuje z superwizorem coachingu, mentor-coachem lub trenerem coachingu, aby nauczyć się procesu coachingu lub poprawić i rozwinąć swoje umiejętności coachingowe. Konflikt interesów: Sytuacja, w której coach może poprzez jakikolwiek element procesu lub relacji coachingowej wpływać na klienta w celu wyciągnięcia prywatnej lub zawodowej korzyści.   Część druga: Standardy Postępowania Etycznego ICF Sekcja 1: Zasady profesjonalnego postępowania Jako coach: 1. Będę postępował w zgodzie z Kodeksem Etycznym ICF we wszystkich działaniach związanych ze szkoleniami coachingowymi, z mentoringiem i superwizją coachingową. 2. Zobowiązuję się podejmować odpowiednie działania w stosunku do coachów, trenerów coachingu czy mentor-coachów i/lub będę zawiadamiać ICF o jakimkolwiek naruszeniu czy możliwym naruszeniu etyki, kiedy tylko zdam sobie z tego sprawę, niezależnie czy to będzie dotyczyło mnie czy innych. 3. Będę informować innych, w tym organizacje, pracowników, sponsorów, coachów i innych, którzy mogliby potrzebować takiej informacji o odpowiedzialności wynikającej z niniejszego Kodeksu. 4. Nie będę stosować żadnej formy dyskryminacji dotyczącej rasy, płci, pochodzenia, orientacji seksualnej, religii, narodowości pochodzenia, czy niepełnosprawności czy wieku. 5. Oferując swoje usługi w jakiejkolwiek formie w relacji z klientem, podczas wystąpień publicznych na konferencjach czy poprzez pisemne formy wypowiedzi na temat coachingu czy ICFu będę używał stwierdzeń, które są prawdziwe i dokładne. 6. Będę precyzyjnie i...

Czytaj więcej »

5 kroków do raju na ziemi

Napisany przez dnia Maj 22, 2015 w blog

5 kroków do raju na ziemi

Każdy z nas marzy o szczęśliwym życiu, mało kto jednak czuje się szczęśliwy. Dużo wokół nas jest nie tak, jakbyśmy chcieli. Większe i mniejsze sprawy, lub ważniejsi i mniej ważni ludzie przeszkadzają nam w osiągnięciu tego szczęścia. Przynajmniej w naszym przekonaniu. Bo gdyby tak on, ona, oni, sytuacja… Oczywiście nie ma prostych recept na szczęście już tu na ziemi. A może jednak są? Kilka lat temu australijska pielęgniarka Bonnie Ware spisała w książce The Top Five Regrets of the Dying – A Life Transformed by the Dearly Departing dane, jakie zebrała podczas rozmów z ludźmi umierającymi. Bonnie pracowała w domu spokojnej starości i rozmawiała z bardzo wyjątkową grupą osób. Wszystkie miały przed sobą 3-4 tygodnie życia i były odsyłane do rodzin, aby tam umrzeć. Można więc powiedzieć, że byli to eksperci w kwestii życia – wszystko mieli za sobą i wiedzieli, że już nic nie muszą udawać, ale też, że nic nie mogą już zmienić. Wreszcie mogli być sobą, większość pytań uzyskiwała swoje najprawdziwsze odpowiedzi. A ona pytała ich właśnie o zmiany. Co by zmienili w swoim życiu, gdyby mogli? Bonnie ze zdziwieniem stwierdziła, że choć ludzie na łożu śmierci różnili się pochodzeniem, doświadczeniem, wykształceniem, światopoglądem, czy majętnością, to ich odpowiedzi były bardzo zbieżne. Wyciągnęła z tych opowieści 5 pojawiających się najczęściej tęsknot: 1. Żałuję, że nie miałem odwagi, żyć swoim własnym życiem, a nie spełniać oczekiwania innych; Żyć swoim własnym życiem, dokonywać swoich własnych wyborów, a potem ponosić za nie konsekwencje. Uczyć się, co jest dla mnie ważne, odkrywać kim chcę być jako człowiek, jakie postępowanie jest spójne ze mną. Oto kwintesencja tęsknoty umierającego człowieka! Z jakiego powodu interesują nas opinie innych, ich najlepsze na świecie rady i stwierdzenia: wiem, co dla ciebie najlepsze? Żyj swoim własnym życiem, póki jeszcze masz na to czas! 2. Żałuję, że nie miałem odwagi wyrażać swoich prawdziwych uczuć i emocji; Od małego uczą nas, jak tłumić emocje, jak być opanowanym, logicznym, odpowiednim. Oto dalszy ciąg życia nie swoim życiem. Emocje i uczucia mówią nam kto i co jest dla nas ważne. Wsłuchanie się w nie, pozwolenie sobie na ich odczuwanie i uzewnętrznianie jest jak najbardziej ludzkie. Emocje są ważną częścią naszego życia, bez nich stajemy się robotami wykonującymi polecenia innych. Miej odwagę na wyrażanie swoich prawdziwych emocji i uczuć. Dzisiaj. Jutro możesz nie mieć już na to okazji. 3. Żałuję, że pracowałem za dużo; Ciekawe jest to, że zazwyczaj pracujemy, aby naszym bliskim było lepiej. Zważywszy na to, że wtedy jesteśmy daleko od nich, trudno powiedzieć, że to dla nich lepiej. Badania przeprowadzone w Polsce na dzieciach emigrantów pokazały, że dzieci jako ekwiwalent braku więzi z rodzicem przebywającym na emigracji oczekują prezentów (!) Ale aż 58 % zapytana czego najbardziej ci brakuje, gdy nie ma rodzica odpowiedziała, że przytulenia i powiedzenia „kocham cię”. Już dzieci wiedzą, że praca i zarobki to nie wszystko. Szkoda, że my, rodzice, o tym zapominamy. 4. Żałuję, że nie...

Czytaj więcej »

Dziękuję za to, że jesteś

Napisany przez dnia Maj 11, 2015 w blog

Dziękuję za to, że jesteś

Ostatnio byłam na imprezie imieninowo-urodzinowej u przyjaciela. Jeden z szacownych gości powiedział: – Dzisiaj to już nie te czasy, co dawniej. Muszę tu wtrącić swoje trzy grosze. „Dawniej” – co za ciekawe słowo. „Dawniej” charakteryzuje się głównie tym, że z jakiegoś bliżej nieokreślonego powodu, zazwyczaj w ogóle nie sprecyzowanego i bardzo ogólnego, bazującego na jakiejś nostalgii, tęsknocie i przemijaniu, więc „dawniej” było lepiej. I znowu „lepiej” występuje tu zazwyczaj w domyśle i jest podszyte poczuciem wielkiej, minionej, nie od odzyskania straty. Po takiej wypowiedzi wszyscy zwieszają głowy i smętnie nimi kiwają. Acha, czasem jeszcze wzdychają, a co wrażliwsze jednostki nawet pociągają nosami. „Tak, tak, dawniej…” Potem przychodzi jakaś konluzja. Konkretne wskazanie, co dzisiaj jest nie tak, np. okna są za duże, tramwaje za szybkie, pociągów za mało itp. Przy czym takie zachowanie można zauważyć zazwyczaj u osób urodzonych przed 1980 (nie, nie mam badań na ten temat, amerykańscy naukowcy się tym nie zajmowali). Ci urodzeni po tym roku zachowują się różnie. Albo wpisują się w smętne kiwanie głowami, choć nie mają zielonego pojęcia, dlaczego dawniej było lepiej, skoro bajka na dobranoc trwała 10 min., nie było laptopów, ba, nie było smartfonów! Nie było facebooka, naprawdę nie było?! Drugą postawą przyjmowaną przez co odważniej myślących młodych jest reakcja: – Jak było lepiej? Gdzie wam było lepiej? Taka reakcja „dziwnej” i „niewychowanej” młodzieży sprawia, że obecni przy stole ci, którzy pamiętają owo dawniej zwierają szeregi i wchodzą na barykady, by bronić swojej pamięci „dawniej”.  Ja choć urodziłam się sporo przez 1985 r. też mam reakcję: ale o co wam chodzi? co konkretnie było lepiej? No, ale nie o tym miało być dzisiaj. Jeden z szacownych gości powiedział więc: – Dzisiaj to już nie te czasy, co dawniej. O rany, pomyślałam, nic nas już nie uratuje. Na szczęście okazało się, że tym razem „dawniej” dotyczy tylko… takich imprez. – Dawniej – kontynuował – dawniej to ludzie spotykali się na imieninach. Imprezy były wtedy, jak się patrzy. I nie chodziło o to, co się jadło, ani piło, ale o to, że ludzie się spotykali. Ktoś inny spuentował: – Jest nawet taka piosenka: u cioci na imieninach – i całe towarzystwo się roześmiało. Czekam na konkluzję, ale nie, nie ma, cisza. I nagle: – Bo dzisiaj na wzór amerykański obchodzi się urodziny! Przecież to bez sensu. O imieniny tu chodzi, o świętowanie imienia patrona, a nie o urodziny. Przecież niektórzy to nawet nie chcą powiedzieć, ile mają lat, więc po co to świętowanie urodzin? No masz… Przygryzłam język z całej siły. Ja sama należę do tych niepokornych, amerykańskich reakcjonistów, którzy obchodzą urodziny. I nic mi do tego, że ktoś ma ochotę obchodzić imieniny. Jak ma, to niech sobie obchodzi. Mogę jak najbardziej szczerze złożyć życzenia, kupić kwiatka, czy inną laurkę, postawić kawę, lub inne ciastko. Wolę jednak urodziny. Dlaczego? Posłuchajcie. Dzień urodzin kojarzy mi się z pojawieniem się kogoś w moim życiu. Dzięki temu, że się...

Czytaj więcej »